#11
“Był to piękny, letni poranek. Poczułem ciepłe promienie słońca na swojej twarzy. Obróciłem się na drugi bok, aby móc Cię pogłaskać po ramieniu i wtulić twarz w Twoje włosy, które zawsze tak pięknie pachniały. Uwielbiałem te poranki, kiedy nie musiałaś iść do pracy i mieliśmy czas tylko dla siebie. Nagle zorientowałem się, że nie ma Cię obok. Przyznam szczerze, że zdziwiło mnie to, ale pomyślałem, że zasnęłaś poprzedniego dnia na kanapie, czytając książkę. Postanowiłem sprawdzić czy już wstałaś, aby móc przygotować dla Ciebie śniadanie na werandzie. Na dole również nikogo nie było. Nie pozostało mi nic innego jak udać się do ogrodu. Powietrze było takie rześkie. Czułem spokój, życie w winnicy płynęło wolniej niż gdziekolwiek. Przechodziłem między krzewami winorośli w poszukiwaniu mojej ukochanej, miałem nadzieję, że uda mi się w końcu trochę Cię przestraszyć! W pewnym momencie zauważyłem dziwne ślady w ziemi...Poszedłem trochę dalej i zobaczyłem mokrą kałużę jakby ktoś wylał butelkę wina. Poczułem ukłucie w żołądku...zwłoki były wszędzie...
Zawsze zastanawiałem się jak to jest możliwe, że nigdy nie przyśnił mi się ten dzień...no i stało się...Rano obudziłem się oblany potem, serce kołatało mi jak szalone, poczułem jakbym przeżywał to wszystko na nowo, czułem się dokładnie jak tego dnia. Nie mogłem złapać oddechu, chciałem krzyczeć, ale czułem jakby odebrało mi mowę. Nagle przybiegł Giacomo, również wyglądał na zdenerwowanego. Nie bez powodu…
Nad rankiem, nasz ogrodnik Vinchenzo odnalazł zwłoki biednej Angeli w naszym ogrodzie. Wszystko wyglądało tak jak tego dnia...Pojawiło się milion myśli! Czy to możliwe, że niewinna osoba była w więzieniu? Czy to możliwe, że morderca był na wolności przez te wszystkie lata? Czy może jednak ktoś zrobił to specjalnie? Skąd wiedział o tym wszystkim? Znów poczułem to ukłucie w żołądku. Wróciłem szybko do pokoju, aby Ci to wszystko napisać. Starałem się wymazać tamten dzień z pamięci. Pierwszą osobą, która się pojawiła w winnicy był Giacomo...ale! Przecież to w domku ogrodnika znaleziono ślady krwi, kto inny miałby tam wchodzić?
Nie mogłem się uspokoić. Poprosiłem Giacomo, aby przyniósł mi lampkę mojego ulubionego wina...a najlepiej całą butelkę.
Kiedy postawił ją na moim biurku moją uwagę przykuła data...2009...Nigdy wcześniej nie zwróciłem na to uwagi! Przecież to...
Komentarze
Prześlij komentarz