#9
“Był to wyjątkowo upalny wieczór. Krople potu spływały po mych skroniach jak nigdy dotąd. Ogarnęła mnie niezwykła determinacja, jakby od tego polowania miało zależeć całe moje życie. Mój cel był blisko, czułem to. Nagle poruszyło się coś w zaroślach. Pełny gotowości chwyciłem za spust, jednak w ostatniej chwili zabrało mi odwagi, aby za niego pociągnąć...Usłyszałem strzał. Giacomo mnie uprzedził. Poczułem rozczarowanie samym sobą. Z drugiej strony mogłem się tego spodziewać, tylko utwierdziłem się w tym jaki jestem słaby. Niemniej, zdecydowaliśmy się odnaleźć zastrzelonego dzika, lecz nie było po nim śladu. Ujrzałem jednak coś innego...coś czego wolałbym nie widzieć. Pośród drzew leżało ciało zabitej kobiety, bardzo dla mnie ważnej...jak się pewnie domyślasz...”
Po remoncie piwnicy, w końcu doczekaliśmy się chłodni. Przyznam szczerze, że ten pomysł bardzo mi się spodobał. Giacomo myśli nad rozszerzeniem działalności i serwowaniu przekąsek podczas degustacji wina. Myślę, że to przyciągnie jeszcze bardziej klientów.
Wczorajszego wieczoru wydarzyło się coś dziwnego. Poczułem bardzo dziwny zapach, który dobiegał z piwnicy. Pomyślałem, że to pewnie przez remont, jednak nie dawało mi to spokoju. Po wieczornych wiadomościach odwiedził mnie Francesco, więc wykorzystałem okazje i poprosiłem go, aby sprawdził, czy wszystko jest w porządku. Kiedy wrócił, powiedział, że w chłodni znajduje się pojemnik z mięsem. Następnego dnia, kiedy wrócił Giacomo, zapytałem go o to. Okazało się, że razem ze Stefano byli na polowaniu i udało im się postrzelić dzika.
Ostatnimi czasy jest całkiem spokojnie. Być może morderca naprawdę zniknął. Męczy mnie tylko jedna rzecz. Wspominałem Ci o tym, że dwa tygodnie temu zaginęła Chiara Silvestri, córka Alessandro? Podejrzewają, że po prostu uciekła z domu, jednak ja w to nie wierzę...
Komentarze
Prześlij komentarz