#3
„Wokół fontanny
zgromadził się tłum. Ciężko było opisać emocje jakie pojawiały się na twarzach
przechodniów. Ktoś tylko w oddali krzyczał <O Boże! To młoda kobieta!>
Znowu towarzyszyło mi to dziwne uczucie, nie potrafię tego nawet opisać…i ten
strach. Mimo wszystko, z jakiegoś powodu musiałem podejść. Pośród czerwonej
piany można było dostrzec ciało? Nagle poczułem przypływ siły, jakbym miał
znowu dwadzieścia lat, a moje nogi były nadal sprawne. Nie zastanawiając się
nawet przez sekundę, wskoczyłem do środka. Bez wątpienia była to kobieta.
Chwyciłem za jej głowę, aby zobaczyć twarz…po raz kolejny ujrzałem Ciebie…”
W winnicy wszystko wraca
do normy. Jestem pełen podziwu dla Giacomo jak świetnie sobie radzi pomimo
ostatnich wydarzeń. Pamiętasz sprawę tej zamordowanej dziewczyny z Imola?
Okazało się, że była to jedna z jego studentek. Wciąż poszukują sprawcy. Wczoraj
znaleziono kolejną ofiarę…tym razem w samym Rzymie. Nie uwierzysz, ale sprawca
wrzucił ciało tej młodej kobiety do samej fontanny di Trevi. Jak nieludzkim
trzeba być, aby posunąć się do czegoś takiego?
Przyznam szczerze, że
czułem się bezpieczniej kiedy Norma była w domu. Nie wiem czy w pełni ufam
Stefano, zresztą Ty najlepiej wiesz co o nim myślę. Jednak bez względu na to
jakim jest człowiekiem, uważam, że jest dla niej dobrym mężem. Wczoraj nawet bardzo
mnie zaskoczył. Nie wiem dokładnie co się wydarzyło, ale Norma bardzo pokłóciła
się z Giacomo. Być może miała gorszy dzień, ale powinna być bardziej wyrozumiała
dla niego ze względu na to co teraz przechodzi. Widziałem tylko jak później
Stefano z nim rozmawiał i chyba załagodził całą sytuację, ponieważ wieczorem
wszyscy jedli wspólnie kolacje.
W winnicy jak zwykle dużo
pracy. W dodatku Marco wyjechał na parę dni do Rzymu, ponieważ jego siostra
zachorowała. Pamiętasz jak opowiadałem Ci o nim? To nasz nowy sommelier.
Oczywiście przez ten czas jego obowiązki spadły na Giacomo…jakby już miał mało
na głowie. Jednak w tej roli też się świetnie sprawdza. Ostatnio nawet
odwiedziła nas ta znana aktorka Valentina Di Guardo wraz ze swoim mężem.
Ostrzegano nas, że są bardzo wybredni jeśli chodzi o wino i ciężko spełnić ich
wymagania. Sam byłem zaskoczony, ale wystarczyła krótka rozmowa i Giacomo
znalazł im odpowiednie wino. Ciągle się zastanawiam jak on to robi…
Komentarze
Prześlij komentarz