#1
To był jeden z tych
gorszych dni. Pozostanie w łóżku wydawało się być najlepszym pomysłem, jednak
przyjazd Normy z dziećmi zmotywował mnie by wyjść do ogrodu. Ostatnio dużo się
dzieje. Widzę jak bardzo się o mnie martwią razem z Giacomo. Staram się, aby
wszystko pozostało tak jak dawniej. Nie chciałbym być dla nich ciężarem, jednak
własnych dzieci nie da się oszukać. Gdybyś tu była...Wiem, że minęło już pięć
lat, mimo to, każdy dzień bez Ciebie wciąż jest utrapieniem. Jedynie te wpisy
pozwalają mi poczuć Twoją bliskość. Już prawie zapominam jak to jest mówić po
polsku, a w końcu to język ojczysty jednej z dwóch najukochańszych kobiet w moim życiu.
Od czasu kiedy Giacomo
przejął większość obowiązków w winnicy, wszystko odżyło. Mogłoby się wydawać,
że to zupełnie inne miejsce. Rzecz jasna, każdy będzie już lepszy od staruszka
poruszającego się o lasce, ale gdybyś widziała z jaką pasją on do tego
podchodzi, z jaką przenikliwością ocenia upodobania smakowe klientów. Czasami
gnębią mnie wyrzuty sumienia, bo widzę ile pracuje na uczelni, a całą resztę
czasu poświęca tutaj. W każdym razie, zdjął ze mnie ogromny ciężar i jestem mu
za to bardzo wdzięczny. U Normy wszystko w porządku, chociaż Marzia i
Sonia dają jej nieźle popalić. Swoją drogą, niesamowite jest to, jak szybko się
zmieniają.
Wciąż miewam te sny. Ostatnie
wydarzenia wstrząsnęły Włochami. Wczoraj znaleziono kolejne ciało, tym razem w
okolicy Teramo. Nie chcę dać po sobie poznać, ale bardzo boję się o Normę. Mam
nadzieję, że już niebawem odnajdą mordercę.
Komentarze
Prześlij komentarz